<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do RozmowaRekrutacyjna.pl | Rozwiązania Dla Wygranych</title>
	<atom:link href="http://rozmowarekrutacyjna.pl/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://rozmowarekrutacyjna.pl</link>
	<description>Chcesz zrobić karierę? Tutaj dowiesz się jak zdobyć dobrą pracę, awansować na managera i zarabiać więcej pieniędzy</description>
	<lastBuildDate>Thu, 02 Feb 2012 14:53:31 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Skomentuj ::. Networking dla opornych, którego autorem jest Marcin</title>
		<link>http://rozmowarekrutacyjna.pl/networking-dla-opornych/comment-page-1/#comment-3280</link>
		<dc:creator>Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 14:53:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://rozmowarekrutacyjna.pl/?p=3073#comment-3280</guid>
		<description>Witam po krótkiej przerwie. Postanowiłem się przemóc w sprawach networkingu i zrobiłem sobie 2 tygodniowy eksperyment. Ma Pani racje - ludzie kochają mówić, często nawet do tego stopnia, że jak zarzuci się im przynętę typu lekkie pytanie otwarte (na przykład temat spędzania wakacji) to nie dają dojść innym do słowa tylko non stop mówią. Prowadzenie z nimi rozmowy jest błahostką, czasem mam wrażenie że trudniejsze byłoby nierozmawianie z nimi...

Ale. No właśnie, są i tacy introwertycy którzy czasem się wstydzą mówić, czasem są nieśmiali, czasem im się nie chce i panuje cisza - na pytania dają krótkie odpowiedzi, patrzą w ziemię albo już muszą lecieć. Znajomość z takimi ludźmi oceniam jako bardzo cenną gdyż zazwyczaj ograniczają się oni do garsteczki bliskich i trudniej do nich dotrzeć, za to jak już się do nich dotrze to jest się kimś ważnym w ich życiu- niewątpliwie są wyzwaniem. 

Podstawa, do której doszedłem, to przygotować sobie zestaw pytań na które każdy (zarówno gadatliwy jak i nie) będzie chętnie odpowiadał. Niech tych pytań będzie dużo w zapasie. Przy którymś temacie  rozmowa się rozkręci, łatwo zejdzie na inne tematy i można przy okazji kogoś lepiej poznać lub samemu się nieco otworzyć co może pobudzić otwartość rozmówcy. Potem, przy kolejnym spotkaniu dobrze jest wrócić do wątków z poprzedniej rozmowy pokazując &quot;tak, słuchałem Cię, tak, interesuje mnie co tam u Ciebie&quot; i to jest klucz mili Państwo - widzę jak ludziom święcą się oczy i pojawia się uśmiech. 

To co ja jeszcze robię to z całych sił staram się by rozmowy były lekkie, by było trochę śmiechu.  Staram się budować kotwicę: Marcin = uśmiech + przyjemna i niemęcząca rozmowa + miło spędzony spędzony czas. 
Nie zawsze udaje się tylko uśmiechać i rozmawiać o pozytywach, ale gdy mam do wyboru rozmawiać o pogrzebie lub o podwyżce to rozmawiam o podwyżce. 

To tyle moich wniosków po 2 tygodniach. Przede mną jeszcze dużo pracy ale już teraz chciałbym ślicznie podziękować Pani Angeliko za wskazanie dobrego kierunku. Jest szansa że się zmienię:) Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam po krótkiej przerwie. Postanowiłem się przemóc w sprawach networkingu i zrobiłem sobie 2 tygodniowy eksperyment. Ma Pani racje &#8211; ludzie kochają mówić, często nawet do tego stopnia, że jak zarzuci się im przynętę typu lekkie pytanie otwarte (na przykład temat spędzania wakacji) to nie dają dojść innym do słowa tylko non stop mówią. Prowadzenie z nimi rozmowy jest błahostką, czasem mam wrażenie że trudniejsze byłoby nierozmawianie z nimi&#8230;</p>
<p>Ale. No właśnie, są i tacy introwertycy którzy czasem się wstydzą mówić, czasem są nieśmiali, czasem im się nie chce i panuje cisza &#8211; na pytania dają krótkie odpowiedzi, patrzą w ziemię albo już muszą lecieć. Znajomość z takimi ludźmi oceniam jako bardzo cenną gdyż zazwyczaj ograniczają się oni do garsteczki bliskich i trudniej do nich dotrzeć, za to jak już się do nich dotrze to jest się kimś ważnym w ich życiu- niewątpliwie są wyzwaniem. </p>
<p>Podstawa, do której doszedłem, to przygotować sobie zestaw pytań na które każdy (zarówno gadatliwy jak i nie) będzie chętnie odpowiadał. Niech tych pytań będzie dużo w zapasie. Przy którymś temacie  rozmowa się rozkręci, łatwo zejdzie na inne tematy i można przy okazji kogoś lepiej poznać lub samemu się nieco otworzyć co może pobudzić otwartość rozmówcy. Potem, przy kolejnym spotkaniu dobrze jest wrócić do wątków z poprzedniej rozmowy pokazując &#8222;tak, słuchałem Cię, tak, interesuje mnie co tam u Ciebie&#8221; i to jest klucz mili Państwo &#8211; widzę jak ludziom święcą się oczy i pojawia się uśmiech. </p>
<p>To co ja jeszcze robię to z całych sił staram się by rozmowy były lekkie, by było trochę śmiechu.  Staram się budować kotwicę: Marcin = uśmiech + przyjemna i niemęcząca rozmowa + miło spędzony spędzony czas.<br />
Nie zawsze udaje się tylko uśmiechać i rozmawiać o pozytywach, ale gdy mam do wyboru rozmawiać o pogrzebie lub o podwyżce to rozmawiam o podwyżce. </p>
<p>To tyle moich wniosków po 2 tygodniach. Przede mną jeszcze dużo pracy ale już teraz chciałbym ślicznie podziękować Pani Angeliko za wskazanie dobrego kierunku. Jest szansa że się zmienię:) Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj ::. Szukam pracy, szukam i nic&#8230;, którego autorem jest Angelika Śniegocka</title>
		<link>http://rozmowarekrutacyjna.pl/szukam-pracy-szukam-i-nic/comment-page-1/#comment-3247</link>
		<dc:creator>Angelika Śniegocka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Jan 2012 20:16:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://rozmowarekrutacyjna.pl/?p=713#comment-3247</guid>
		<description>Rozumiem Twoją frustrację, a z drugiej strony nie rozumiem Twojego podejścia...Skoro wiesz, że przeinwestowałaś w złote młotki, to skąd żal, że nikt nie chce ich kupować? Jesteśmy produktem na rynku pracy. Schodzi to na co jest popyt, i to trzeba klientowi dostarczyć. Więcej pożytku miałabyś z nauczenia się języka niż w inwestowaniu w kolejne studia. 
Skoro wiesz, że języki są najważniejszą kompetencją (bo nie nauczysz się ich w 3 miesiące, w przeciwieństwie do wiedzy zdobytej na większości kierunków studiów), to dlaczego jeszcze nic w tym kierunku nie zrobiłaś? Siedzisz rok w domu, internet pełen jest propozycji nauki języka za 50 zl przez rok (w ramach zakupów grupowych), więc dlaczego zmarnowałaś tyle czasu?
Doprawdy, nie walcz już dłużej z rynkiem pracy. Dostosujesz się albo zginiesz. Czym prędzej ucz się dodatkowego języka.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Rozumiem Twoją frustrację, a z drugiej strony nie rozumiem Twojego podejścia&#8230;Skoro wiesz, że przeinwestowałaś w złote młotki, to skąd żal, że nikt nie chce ich kupować? Jesteśmy produktem na rynku pracy. Schodzi to na co jest popyt, i to trzeba klientowi dostarczyć. Więcej pożytku miałabyś z nauczenia się języka niż w inwestowaniu w kolejne studia.<br />
Skoro wiesz, że języki są najważniejszą kompetencją (bo nie nauczysz się ich w 3 miesiące, w przeciwieństwie do wiedzy zdobytej na większości kierunków studiów), to dlaczego jeszcze nic w tym kierunku nie zrobiłaś? Siedzisz rok w domu, internet pełen jest propozycji nauki języka za 50 zl przez rok (w ramach zakupów grupowych), więc dlaczego zmarnowałaś tyle czasu?<br />
Doprawdy, nie walcz już dłużej z rynkiem pracy. Dostosujesz się albo zginiesz. Czym prędzej ucz się dodatkowego języka.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj ::. Pytanie o oczekiwania finansowe wzbudza kontrowersje, którego autorem jest Angelika Śniegocka</title>
		<link>http://rozmowarekrutacyjna.pl/pytanie-o-oczekiwania-finansowe-wzbudza-kontrowersje/comment-page-1/#comment-3246</link>
		<dc:creator>Angelika Śniegocka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Jan 2012 20:05:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://rozmowarekrutacyjna.pl/?p=3018#comment-3246</guid>
		<description>Dziękuję za docenienie:)
Rozumiem, że nie wszystko co piszę może Ci się podobać, ponieważ oczywistym jest, że reprezentuję poglądy pracodawcy. 
Osobiście nie lubię zatrudniać ludzi, którzy za bardzo koncentrują się na wynagrodzeniu. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zapłaci więcej. Poza tym jeśli pracownik nie lubi swojej pracy, to nadal nie będzie jej lubił nawet jeśli ktoś zapłaci mu dwa razy więcej. 
Jeśli nie jesteś zadowolony ze swojego wynagrodzenia, to zmień pracę.Kiedy tak mówię, to często słyszę &quot;tak, ale...&quot; I okazuje się, że jest wiele powodów, dla których ludzie decydują się pozostać tam gdzie są, i to jest ich dodatek do pensji. Kiedy ma się odpowiednie podejście i umie się liczyć, to człowiek szybko przeliczy sobie to co niematerialne, a co ma odzwierciedlenie w pensji. Większość pracowników chciałaby optymalizować wszystkie wskaźniki, czyli mieć ciastko i zjeść ciastko, co rzadko występuje w przyrodzie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję za docenienie:)<br />
Rozumiem, że nie wszystko co piszę może Ci się podobać, ponieważ oczywistym jest, że reprezentuję poglądy pracodawcy.<br />
Osobiście nie lubię zatrudniać ludzi, którzy za bardzo koncentrują się na wynagrodzeniu. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zapłaci więcej. Poza tym jeśli pracownik nie lubi swojej pracy, to nadal nie będzie jej lubił nawet jeśli ktoś zapłaci mu dwa razy więcej.<br />
Jeśli nie jesteś zadowolony ze swojego wynagrodzenia, to zmień pracę.Kiedy tak mówię, to często słyszę &#8222;tak, ale&#8230;&#8221; I okazuje się, że jest wiele powodów, dla których ludzie decydują się pozostać tam gdzie są, i to jest ich dodatek do pensji. Kiedy ma się odpowiednie podejście i umie się liczyć, to człowiek szybko przeliczy sobie to co niematerialne, a co ma odzwierciedlenie w pensji. Większość pracowników chciałaby optymalizować wszystkie wskaźniki, czyli mieć ciastko i zjeść ciastko, co rzadko występuje w przyrodzie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj ::. Rozmowa o pracę w restauracji, którego autorem jest Angelika Śniegocka</title>
		<link>http://rozmowarekrutacyjna.pl/rozmowa-o-prace-w-restauracji/comment-page-1/#comment-3245</link>
		<dc:creator>Angelika Śniegocka</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Jan 2012 19:55:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://rozmowarekrutacyjna.pl/?p=729#comment-3245</guid>
		<description>Czasem rekrutacja w restauracji jest spowodowana brakiem wolnych sal konferencyjnych, remontem biura czy wręcz brakiem biura w danej miejscowości w której odbywa się rekrutacja. Niekiedy wynika to z poufności procesu rekrutacyjnego. Nie robiłabym z tego problemu, pod warunkiem że rekrutacja odbywa się w miejscu publicznym a nie np. pokoju hotelowym, a o takich rekrutacjach też słyszałam...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czasem rekrutacja w restauracji jest spowodowana brakiem wolnych sal konferencyjnych, remontem biura czy wręcz brakiem biura w danej miejscowości w której odbywa się rekrutacja. Niekiedy wynika to z poufności procesu rekrutacyjnego. Nie robiłabym z tego problemu, pod warunkiem że rekrutacja odbywa się w miejscu publicznym a nie np. pokoju hotelowym, a o takich rekrutacjach też słyszałam&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Skomentuj ::. Pytanie o oczekiwania finansowe wzbudza kontrowersje, którego autorem jest Dawid</title>
		<link>http://rozmowarekrutacyjna.pl/pytanie-o-oczekiwania-finansowe-wzbudza-kontrowersje/comment-page-1/#comment-3154</link>
		<dc:creator>Dawid</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Jan 2012 17:32:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://rozmowarekrutacyjna.pl/?p=3018#comment-3154</guid>
		<description>Wszystko ok tyle, że pasja się bardzo szybko kończy, gdy brakuje pieniędzy na opłacenie rachunków. Nie mówię tu o studentach, którzy są dotowani przez rodziców i którzy mogą sobie pozwolić na wynajęcie mieszkania w kilka osób lub mieszkają z rodzicami (trafiają się tacy szczęściarze). Oni faktycznie mogą sobie pozwolić na idealizm (często wręcz muszą, ale to już inna historia).

Zdobywanie doświadczenia, umiejętności, możliwość pracy z ciekawymi ludźmi (nieraz niestety tylko z ludźmi ;) czy (jak w moim przypadku) dostęp do technologii na które samodzielnie nie było by mnie stać, wszystko to jest ok. Jednocześnie wszystko to bardzo traci na znaczeniu, gdy żona pyskuje, że brakuje na pieluchy dla smarkacza.

Niestety negocjacje pensji (mówię o praktyce, nie teorii) są możliwe wyłącznie na etapie rekrutacji. Później już można zapomnieć o podwyżce (chociażby nawet o wskaźnik inflacji). Rewaloryzacje pensji są pewne wyłącznie w pracy państwowej.

Nadal więc nie rozumiem, dlaczego zapytanie o płace jest takim drażliwym tematem, że wręcz nietaktem?

Z wyjątkiem tego artykułu (czy też raczej odpowiedzi na list czytelniczki), bardzo ciekawy blog. Gratulacje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wszystko ok tyle, że pasja się bardzo szybko kończy, gdy brakuje pieniędzy na opłacenie rachunków. Nie mówię tu o studentach, którzy są dotowani przez rodziców i którzy mogą sobie pozwolić na wynajęcie mieszkania w kilka osób lub mieszkają z rodzicami (trafiają się tacy szczęściarze). Oni faktycznie mogą sobie pozwolić na idealizm (często wręcz muszą, ale to już inna historia).</p>
<p>Zdobywanie doświadczenia, umiejętności, możliwość pracy z ciekawymi ludźmi (nieraz niestety tylko z ludźmi <img src='http://rozmowarekrutacyjna.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  czy (jak w moim przypadku) dostęp do technologii na które samodzielnie nie było by mnie stać, wszystko to jest ok. Jednocześnie wszystko to bardzo traci na znaczeniu, gdy żona pyskuje, że brakuje na pieluchy dla smarkacza.</p>
<p>Niestety negocjacje pensji (mówię o praktyce, nie teorii) są możliwe wyłącznie na etapie rekrutacji. Później już można zapomnieć o podwyżce (chociażby nawet o wskaźnik inflacji). Rewaloryzacje pensji są pewne wyłącznie w pracy państwowej.</p>
<p>Nadal więc nie rozumiem, dlaczego zapytanie o płace jest takim drażliwym tematem, że wręcz nietaktem?</p>
<p>Z wyjątkiem tego artykułu (czy też raczej odpowiedzi na list czytelniczki), bardzo ciekawy blog. Gratulacje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

