Chcesz zrobić karierę? Tutaj dowiesz się jak zdobyć dobrą pracę, awansować na managera i zarabiać więcej pieniędzy
::. Dlaczego chce Pan zmienić pracę?
Przemek zapytał jakich odpowiedzi oczekuje rekrutujący pytając o powody zmiany pracy?
Rekrutujący oczywiście oczekuje prawdy:) Nie można powiedzieć, aby ta lista była jakaś szczególna. Łatwiej jest wymienić powody, których pracodawca nie oczekuje, takich jak na przykład:
- konflikt z przełożonym
- znudzenie dotychczasowymi obowiązkami
- chęć zobaczenia jak jest gdzie indziej
- rozczarowanie obecną pracą
- złożenie wypowiedzenia w obecnej pracy po to by coś komuś zademonstrować
- powód finansowy jako jedyny motywator do zmiany pracy
To tylko przykładowe powody zmiany pracy, które nie wyglądają dobrze na rozmowie kwalifikacyjnej. Dlaczego?
Mówiąc o konflikcie w obecnym miejscu pracy budujesz sobie wizerunek kandydata konfliktowego i nie umiejącego dostosować się do otoczenia.
Jeśli zaś jesteś niezdecydowany co do tego czym chcesz się zajmować i szybko rozczarowałeś się dotychczasową pracą kto zaręczy, że nową pracą nie znudzisz się równie szybko?
Gdy natomiast chcesz zmienić pracę tylko z powodu pieniędzy – zawsze znajdzie się na rynku ktoś, kto będzie gotowy zapłacić Ci 10% więcej. Wspominając o wynagrodzeniu jako głównym motywatorze do zmiany pracy kreujesz się na osobę, która nie przywiązuje się do pracy czy ludzi, tylko do pieniędzy. Z ludzkiego punktu widzenia jest to zrozumiałe – wiadomo, że każdy z nas dąży do podniesienia poziomu swojego życia. Ale z punktu widzenia pracodawcy pracownicy, którzy pracują tylko dla pieniędzy nie są mile widziani. Podobnie jak małżeństwa dla pieniędzy nie sprawdzają się, tak umowa o pracę tylko dla pieniędzy większego zaangażowania nie rokuje i dlatego pracodawcy wolą takiego układu unikać.
Zapraszam do dyskusji, komentarze jak zwykle mile widziane.
| Ten wpis został napisany przez Angelika Śniegocka na 3 marca 2010 o 19:30, i jest w kategorii Rozmowa kwalifikacyjna. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |









około 1 lat temu
Pani Angeliko,
czytam Pani stronę od dawna i bardzo mi się podoba. Odpowiedzi są czasem brutalne, ale prawdziwe. Przyjemnie patrzeć na działania profesjonalisty! Brawo!
[Odpowiedz]
około 1 lat temu
Ostatnio miałam właśnie przyjemność odpowiadać na takie pytanie. Nie szukam pracy, bo ją mam, ale na ofertę pracy tej firmy po prostu musiałam odpowiedzieć, więc w trakcie rozmowy wiedziałam, że padnie takie pytanie i pytanie dlaczego chcę pracować właśnie u nich.
Wystarczyło zrobić naprawdę niewiele, żeby samemu sobie móc na takie pytanie odpowiedzieć a oczekiwana przez rekrutera odpowiedź, żeby nasunęła się sama.
Pierwszą rzeczą, którą w tym kierunku zrobiłam, to przeczytałam właśnie książkę Pani Angeliki, gdzie znalazłam dalsze instrukcje.
Jeszcze nie wiem, jak potoczą się dalsze etapy tej rekrutacji, jednak po raz pierwszy czułam się naprawdę rzeczowo przygotowana do rozmowy szczególnie w tematach „trudnych” gdzie nie zawsze można powiedzieć to, co się naprawdę myśli.
[Odpowiedz]
Angelika Śniegocka Odpowiedź:
Marzec 12th, 2010 at 21:20
Cieszę się niezmiernie, że mogłam Ci pomóc!
[Odpowiedz]
około 1 lat temu
a czy warto jako motywację do zmiany pracy wymienić to że praca znajduje sie w danym miescie? np jeśli pochodzę ze Śląska, studiowałam w Krakowie, a teraz chce wrócić na Śląsk gdzie w koncu pojawiła sie oferta zgodna z moimi oczekiwaniami (znam dość rzadki język i jak do tej pory na Śląsku nie było takich ofert). tak naprawdę fakt ze praca jest właśnie na Śląsku to jeden z dwóch głównych czynników które sprawiły że zaaplikowałam na dane stanowisko.
[Odpowiedz]
około 9 miesiące temu
Witam,
Chciałabym zadać pyatanie w nawiązaniu do tego artykułu. Jest dość induywidualne ale będę wdzięczna jeżeli Pani znajdzie czas żeby mi odpowiedzieć. Być może ktoś znajduje się w podobnej sytuacji i też skorzysta.
Od około 4 miesięcy poszukuję pracy. Jestem ubiegłoroczną absolwentką lingwistyki stosowanej j. ang. + j. ros. Mam ok. dwuletnie doświadczenie w pracy jako lektor i nauczyciel j. angielskiego. Już w czasie studiów wiedziałam jednak, że nie chciałabym zaczynać kariery od pracy nauczyciela. Po studiach jednak szybko udało mie się znaleźć pracę w szkole państwowej na pół roku na czas zastępstwa. Utwierdziałam się w przekonaniu, że narazie to nie dla mnie i poszukuję większych wyzwań. Być może jeśli będę gotowa na zakładnaie pełnej rodziny (jak narazie jestem mężatką bez dzieci) to chciałabym wrócić do tego zawodu gdyż jest mniej absorbujący czasowo. W tej chwili pracuję dorywczo w prywatnej szkole językowej.Narazie ze względu na znajomość języków stwierdziłam, że mogłabym poszukiować pracy jako asystentka , sekretarka, pracownik biurowy. Na rozmowach kwalifikacyjnych nie robię jednak dobrego wrażania. Wyadaje mi się, że jestem dobrą kandydatką: radzę sobie z obsługą komputera, zanm dwa języki obce, cechuje mnie tzw. miła aparycja:) Nie jestem oczywiście pewna powodów ale wydaje mi się, że decydują trzy kwestie:
1. Pracodawcy nie bardzo wierzą mi, że rzeczywiście szukam nowych wyzwań ( praca lektora jest przyjemna i dość dobrze płatna) trudno mi umowtywować swoją decyzję.
2. W mojej okolicy nie ma zbyt wielu firm, a jeśli są tak jak Pani zaznaczyła już w jakimś artykule – na prowincji koneksje/znajomości moga mieć większe znaczenie. Szukam więc pracy w większym mieście – dojazdy samochodem będą mnie kosztować ok. 1000 zł, pociągiem (jeśli siedziba byłaby w centrum)ok. 300 zł. Pierwsze pytanie jakie dostaję to z reguły skąd Pani jest? (celowo nie zaznaczam adresu w CV)
3. Zauważyłam, że potencjalni pracodawcy zerkają na obrączkę na palcu:)
Moje pytania:
1. Jak mogę skutecznie przekonać pracodawcę, że chcę się rozwijać i dlatego radykalnie zmieniam swoją ścieżkę zawodową.
2. Czy dojazdy rzeczywiście mogą zniechęcić przyszłego pracaodawcę. Jak go przekonać, że nie wpłynie to na jakość mojej pracy?
3. Czy jeśli rekruter nie zada wprost takiego pytania mogę zaznaczyć na pierwszej rozmowie, że narazie nie planuję „rodzenia” dzieci i jeśi to jest główny powód do odrzucenia mnie byłabym gotowana na podpisanie np. umowy zlecenie.
P.S. przepraszam za długość listu. Zakupiłam już Pani książke w księgarni internetowej z niecierpliwością czekam na jej dostawę. Pozdrawiam
[Odpowiedz]
Angelika Śniegocka Odpowiedź:
Maj 11th, 2011 at 21:57
Witaj Kasiu,
pracodawcy mogą nie wierzyć Twoim argumentom, bo praca asystenki w porównaniu z pracą lekora różni się jak ogień i woda. Mnie w każdym razie nie przekonałaś co do chęci podjęcia nowego wyzwania, bo widać że nie masz pomysłu na swoją przyszłość, a tego pracodawcy boją się najbardziej. Pisałam o tym wielokrotnie na blogu, że jako pracodawcy nie lubimy kandydatów nieprzewidywalnych. A z tego co napisałaś wynika, że taka jesteś. Żeby to zmienić pokaż jaki jest Twój plan B i co do tej pory zrobiłaś aby go zrealizować. Pokaż zaangażowanie, a nie chciejstwo.
Dojazdy zniechęcają nie tylko pracodawcę, ale pracowników. Każdy ma inną tolerancję na korki. Będzie Ci łatwiej przekonać pracodawcę, który szuka asystentki z angielskim I rosyjskim. Gdy jest mało kandydatów sam rynek wymusza elastyczność pracodawcy. Co do deklaracji o nieplanowaniu dzieci, to nie ma ona żadnej mocy prawnej, możesz zadeklarować chęć pracowania na zlecenie i bez niej, co pokaże Twoję determinację. I może przez to zatrudnienie Cię będzie wydawać się pracodawcy bardziej atrakcyjne, kto wie.
Ale podskórnie czuję, że chodzi o motywację do zmiany pracy, stąd Twoje problemy Cel, cel i jeszcze raz cel…
[Odpowiedz]
około 8 miesiące temu
Pani Angeliko,
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Z całą pewnością jest Pani bardzo zajętą osobą tym bardziej doceniam to, że zechciała Pani udzielić porady. Napewno będzie pomocna.
Pani książka już dotarła do mnie, zabieram się do lektury.
[Odpowiedz]
około 8 miesiące temu
Hmm. Przecież Kaśka napisała, że nie ma pracy, więc dlaczego pisze Pani o zmianie. Cel jest chyba dość oczywisty. Proponuję iść na taki przymusowy urlop bezpłatny. To wtedy porozmawiamy o celu.
[Odpowiedz]
Angelika Śniegocka Odpowiedź:
Maj 22nd, 2011 at 23:56
Moim zdaniem Kaśka napisała, że ma pracę, którą chce zmienić na inną… Ale może inaczej czytamy tekst między wierszami.
Zgadzam się, że trudno jest dyskutować o celu gdy szuka się jakiejkolwiek pracy by przetrwać. Jednakże właśnie kandydaci nie posiadający celu zawodowego mają największy problem ze zdobyciem pracy, bo nikogo nie potrafią do siebie przekonać. Gdy konkurencja na dane stanowisko liczna, trudno Ci będzie przekonać do siebie pracodawcę, jeśli sam siebie nie potrafisz przekonać, że chcesz w danym miejscu pracować…
Takie jest moje zdanie na temat szukania pracy „wszędzie” albo „a może tutaj spróbuję”.
[Odpowiedz]