Na mojej grupie na GL pojawił się taki oto temat:

 „(…) firmy rekrutacyjne same sobie robią „koło pióra”, bo niechlujne/niedoprecyzowane/niejasne ogłoszenie po pierwsze zraża profesjonalistów (ja na przykład nie mam ochoty już się tam zgłaszać) a po drugie mogą sprawić, ze do firmy trafi powódź CV od ludzi, którzy z tematem nie maja nic wspólnego. (…)

Pomijając szczegół, ze zawsze mówi się o tym, żeby nie lać wody i nie kombinować w CV i LM, a zapomina się o tym, ze kandydat nie duch święty i nie jest w stanie odgadnąć „co poeta miał na myśli” pisząc opis stanowiska, z którego nic nie wynika… „

Stanowiska, z których nic nie wynika to nie rekrutacje pod konkretną ofertę pracy ale po to by pozyskać do bazy kandydatów nowe osoby z określonymi umiejętnościami. Agencje rekrutacyjne uaktualniają w ten sposób swoją bazę zanim zdobędą dany kontrakt i opublikują ogłoszenie pod konkretnego już pracodawcę. Po co to robią? Aby odpowiedzieć pracodawcy na pytanie (zanim podpiszą kontrakt) ilu mają w bazie kandydatów wstępnie spełniających kryteria danego stanowiska pracy.

Przy realizacji zlecenia rekrutacji w pierwszej kolejności sięga się do bazy kandydatów, a potem do tych „spływających” z ogłoszeń (bo tak jest szybciej).

Czasem warto zadać pytanie – jeśli się czegoś nie wie – niż zupełnie bezinteresownie się oburzać.:)

Podziel się z innymi: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • Facebook
  • TwitThis
  • Google Bookmarks
  • email
  • LinkedIn
  • Wykop
  • Gwar