Chcesz zrobić karierę? Tutaj dowiesz się jak zdobyć dobrą pracę, awansować na managera i zarabiać więcej pieniędzy
::. Praca w święta a dyskryminacja w rekrutacji
Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego opublikowało raport, z którego wynika że pracodawcy łamią zapisy ustawy zakazującej dyskryminacji w rekrutacji.
Od kwietnia do lipca 2009 r. PTPA przeanalizowało przeszło 60 tys. ogłoszeń o pracę zamieszczanych w prasie codziennej i Internecie. Blisko 25 tys. ogłoszeń zawierało zapisy, które zostały zakwestionowane.
Wśród nich znalazły się sformułowania:
- odnoszące się do płci – „energiczna pani do sklepu spożywczego” czy „pracownika fizycznego do pracy przy koniach, mężczyzny”
- wieku - ”energiczna pani w średnim wieku”, „wiek 25-45 lat”, czy „kobieta do lat czterdziestu”.
- wyglądu - „miły, sympatyczny, młody wygląd”, ” „kierowca musi być wizualnie supermężczyzną” czy w ogóle wymaganie by do aplikacji dołączono zdjęcie.
- wyznania – „hipermarket poszukuje sprzedawców. Warunek: pozostawanie świadkiem Jehowy”.
Działacze PTPA wysłali do przedsiębiorców prawie 700 pism, w których kwestionowali przytoczone sformułowania i pouczali o przepisach prawnych, jakie one naruszają. Jeden z przedsiębiorców odpisał, że „skoro zespół jest młody, to nie będzie kłamał i pisał inaczej”. Inny tłumaczył, iż „odpychający wygląd zewnętrzny może być kryterium oceny na stanowisku wymagającym kreowania wizerunku firmy”. I trudno tej argumentacji nie przyznać racji. Zapewne także potrzeba zatrudnienia świadków Jehowy nie była podyktowana chęcią dyskryminowania katolików, a raczej odpowiedzią na problem obsady personelu w sklepie w niedzielę i święta.
A czy Ty spotkałeś się z dyskryminacją w procesie rekrutacji? I czy uważasz, że jest sens utrzymywać często martwe przepisy – skoro żadna kobieta i tak dźwigać mebli nie będzie, to może nic nie stoi na przeszkodzie by napisać „mężczyzny do transportu mebli pilnie szukam”?
A może znacznie groźniejsza od dyskryminacji jawnej jest dyskryminacja ukryta, gdy ogłoszenie pięknie napisane a i tak wiadomo, kogo można zatrudnić?
Zapraszam do dyskusji.
| Ten wpis został napisany przez Angelika Śniegocka na 21 grudnia 2009 o 00:01, i jest w kategorii Prawo a rekrutacja. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |










około 1 lat temu
Oczywiście, że ukryta dyskryminacja jest obecna na każdym kroku, w każdym ogłoszeniu. Dotyczy to szczególnie wieku kandydata.
Wiele ofert już w nazwie stanowiska wyraźnie sugeruje płeć, czekam zatem na ogłoszenie, w którym jako kryteria byłyby umieszczane np. kolor włosów, wymiary, preferencje seksualne.
Wielki Brat nie śpi…
[Odpowiedz]
około 1 lat temu
Mam 53 lata.
Stwierdzam na bazie własnych doświadczeń: kandydatka po 50 na ogól jest dla potencjalnych pracodawców „niewidzialna”.
Mam duże doświadczenie zawodowe, wiele umiejętności, chętnie się uczę nowych rzeczy, dobrze mi się pracuje w różnych zespołach pracowniczych, jestem dyspozycyjna, bo dzieci już dawno dorosłe, posiadam wyższe wykształcenie i wiele kursów ukończonych po drodze, komputerem posługuję się lepiej niż wielu młodych ludzi…
Fajnie… tyle że mam przeszło 50 lat.
2 lata temu znalazłam pracę – właściwie to przypadek, bo firma, do której aplikowałam (jedna z bardzo wielu), potrzebowała pracownika z moim doświadczeniem, i to natychmiast! Gdyby mieli więcej czasu, przyjęliby dziewczynę o połowę młodszą ode mnie.
Pracuję poniżej moich kwalifikacji, wynagrodzenie sporo poniżej średniej krajowej. Dojeżdżam w 2 przesiadkami 1,5 godziny w jedną stronę…
Rekompensatą są ludzie, z którymi pracuję.
[Odpowiedz]
Angelika Śniegocka Odpowiedź:
Kwiecień 20th, 2010 at 22:14
Dziękuję Ci za ten ważny głos w sprawie. Masz dwie możliwości – albo narzekać albo poszukać lepszej opcji. Rynek dla osób 50+ jest trudny, ale nie bardzo mamy wpływ na to aby go zmienić. Możemy zmienić tylko swoje nastawienie do tej sytuacji. Czy szukałaś pracy adekwatnej do swoich kwalifikacji i krótszym dojazdem odkąd tam pracujesz?
[Odpowiedz]
około 1 lat temu
Witam,
Oczywiscie, ze dyskryminacja jest na kazdym kroku – tak to juz jest (szczegolnie w Polsce;-))
Sadze jednak, ze o wiele lepiej jesli dokladny opis kandydata znajduje sie w ogloszeniu o prace:
1. Nie marnuje czasu na dostosowywanie cv i listu do pracodawcy, ktory ma konkretny profil kandydata – i bynajmniej ja do niego nie pasuje:)
2. Pracodawca nie marnuje czasu na przegladanie setek cv z ktorych 3/4 nie spelniaja kryteriow.
3. Wszyscy oszczedzaja czas i energie na prawdziwa rekrutacje:)
Pytanie czy lepiej robic sobie nadzieje i tracic 2-4 tygodnie bo pracodawca przestrzega ustawy? A i tak cie odrzuci na 1-wszym lub 2-im etapie?
Nalezy szanowac siebie i swoj czas.
Powodzenia
Anna
[Odpowiedz]
około 11 miesiące temu
Zapisy odnośnie płci, wieku, czy wyglądu nie powinny nikogo dziwić. Są zawody gdzie ładna prezencja jest wskazana. Czy ktoś wyobraża sobie np brzydką osobę zatrudnioną na stanowisku np. asystenta/asystentki prezesa? Część zawodów wiąże się też z ograniczeniami wiekowymi. Poza tym jeżeli pracodawca chce zatrudnić wyłącznie kobietę lub mężczyznę i o tym napisze w ogłoszeniu, to sporo osób zaoszczędzi sobie niepotrzebnej fatygi.
Natomiast dla mnie typowym przejawem dyskryminacji w trakcie rekrutacji (już na etepie rozmowy kwalifikacyjnej) są zapytania w rodzaju:
- proszę podać datę urodzenia,
- proszę podać stan cywilny,
- czy zamierza Pani mieć jeszcze dzieci.
Są to autentyczne zapytanie nie z tak dalekiej pzeszłości – bo zadane na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy.
[Odpowiedz]
Angelika Śniegocka Odpowiedź:
Luty 17th, 2011 at 21:05
Prezentujesz dość liberalne podejście jeśli chodzi o to o co wolno i nie wolno pytać na rekrutacji:)
Bo większość pracodawców nie pyta o wiek dlatego że są ograniczenia dla wykonywania tego zawodu tylko dlatego, że nie chce robić sobie problemów np. z ochroną przedmerytalną.
Oczywiście pytania, które Ci zadano nie powinny nigdy się pojawić.
Powiem tak – są kierowcy którzy przestrzegają ograniczeń prędkości i tacy którzy nie przestrzegają. Możemy wtedy dzwonić na policję albo wszczynać awanturę, tylko warto zawsze zadać sobie pytanie… po co?
[Odpowiedz]
około 11 miesiące temu
Pisząc o dyskryminujących pytaniach nie pisałam o „wszczynaniu awantur” tylko o fakcie zadawania pytań, kóre nijak mają się do wykonywanej pracy. Ja przy takich pytaniach najpierw zadaję sobie zapytanie czy warto wiązać się z firmą, która już na początku dyskryminuje kandydatów. Naogół odpowiedź jest na niekorzyść potencjalnego pracodawcy i od razu kończę rozmowę.
Niestety dyskryminujące ogłoszenia o pracę jak i niestosowne pytania rekrutacyjne dotyczą zarówno firm państwowych, urzędów jaki renomowanych firm prywatnych.
[Odpowiedz]
około 6 miesiące temu
Spotkałem się w moim „kochanym” kraju z dyskryminacją. Obecnie szukam pracy już prawie 3 miesiące. Jestem po studiach z fizyki medycznej, mam 27 lat i w jednej firmie w kadrach powiedzieli mi, że nie mogą mnie przyjąć ze względu na wiek, w którym ukończyłem studia. Ich zdaniem, osoba po studiach powinna być młodsza. Ja ukończyłem studia w tym roku tylko dlatego, że w wieku 21 lat zrezygnowałem z poprzedniego kierunku i przeniosłem się na inny. Dlatego tego nie rozumiem. Ponadto, moja dziewczyna miała podobny problem z dyskryminacją ze względu na wiek. Również zwrócono jej uwagę, że ona nie ma prawa studiować do 30-tki bo Państwo nie będzie jej utrzymywać. Tyle, że ona już była po studiach i miała wówczas 24 lata (wtedy skończyła licencjat). Ponadto, ciocia, która mieszka w Katowicach, opowiadała mi, że była szukać pracy w Sosnowcu, gdzie powiedzieli jej, tutaj cytat: „Bo Pani jest z tych, Katowic…”. Uważam, że nie można komuś wypominać wieku, miejsca urodzenia czy zamieszkania. Szkoda, że wielu ludzi myśli jeszcze w kategoriach stereotypów.
[Odpowiedz]