Chcesz zrobić karierę? Tutaj dowiesz się jak zdobyć dobrą pracę, awansować na managera i zarabiać więcej pieniędzy
Wpisy otagowane aplikacja do pracy
::. Odpowiadamy tylko na wybrane aplikacje
paź 6th
Wiele zarzutów podnoszonych jest na różnych forach pod adresem procesów rekrutacyjnych, przekazywania informacji zwrotnej, potwierdzania otrzymania aplikacji itp., dlatego pomyślałam, że warto omówić ten temat.
To nie chamstwo, brak dobrej woli, wygodnictwo czy oszczędzanie na telefonie jest przyczyną braku informacji do 100 kandydatów, że ich aplikacja nie będzie brana pod uwagę tylko zwykły, ludzki BRAK CZASU.
Za granicą procesy rekrutacyjne wyglądają inaczej, bo tam na jedno ogłoszenie nie wpływa tyle aplikacji zupełnie „nie na temat” albo w ogóle nie wpływa tyle aplikacji, bo wskaźnik bezrobocia jest niski i trzeba ratować się pracownikami z Polski. A może najzwyklej w świecie, w Europie czy Ameryce rekrutujący „szanują sobie pracę” czyli langsam langsam (moi znajomi pracujący za granicą jak jeden mąż mówią, że na emigracji musieli przede wszystkim oduczyć się szybko pracować….) Ale tzw. Stara Europa odchodzi do lamusa historii pokonana roszczeniowością własnego społeczeństwa i globalizacją, a po kryzysie w Ameryce pracy jednego etatu nie wykonuje się już rękami trzech osób, więc nie wiem czy to są kraje na których chcemy się wzorować. Jako jedyni w Unii Europejskiej mamy teraz wzrost gospodarczy.
::. Aplikacja do pracy – o wyższości aplikacji elektronicznej
sie 31st
O rekrutacji w małych firmach pisałam TUTAJ
W dużych firmach rekrutacją zajmuje się dział kadr/personalny/HR i nie warto pomijać tej drogi. Należy wysłać swoją aplikację na adres e-mail podany w ogłoszeniu, bo w przeciwnym razie i tak wróci ona na ręce osoby odpowiedzialnej za selekcję. Aplikacja elektroniczna ma jedną ogromną przewagę nad papierową – można ją łatwo przesyłać innym. A to oznacza, że kilka innych osób będzie miało szansę zapoznać się z Twoją kandydaturą. Dotyczy to także innych działów, oddziałów czy nawet innych spółek tej samej korporacji, przy okazji innych procesów rekrutacyjnych jeśli nie poszczęści Ci się w tym, w którym akurat bierzesz udział. Dlatego poczcie elektronicznej przyznaję w procesie rekrutacji palmę pierwszeństwa
::. Aplikacja do pracy – na papierze?
sie 29th

Ostatnio otrzymałam od Czytelnika bardzo dobre pytanie o sens wysyłania do firm aplikacji papierowych. Czy w dobie poczty elektronicznej takie zgłoszenie ma jeszcze rację bytu?
Odpowiedź na to pytanie uzależniona jest od znajomości odpowiedzi na drugie pytanie, a mianowicie kto w procesie rekrutacji rozdaje karty. Oczywiście, będąc poza firmą, nie znasz na nie odpowiedzi. Dlatego polecam kierowanie się jedną prostą zasadą – aplikacja elektroniczna w dużych firmach i papierowa w małych. Swój los zawsze warto oddać w ręce decydentów, czyli osób mających kompetencje do podejmowania decyzji w sprawie wstępnej selekcji kandydatów, bo od niej wszystko się zaczyna.
::. Kawaler czy żonaty?
sie 26th
Na grupie dyskusyjnej, którą moderuję na portalu Goldenline pojawił się ciekawy temat.
Jeden z członków grupy poruszył kwestię zamieszczania w życiorysie informacji o stanie cywilnym. Zapytał, czy słowa „kawaler/żonaty” mają wpływ na wynik rekrutacji, a jeśli tak to jak duży?
Stereotypy, które funkcjonują na ten temat wzajemnie się wykluczają. Kawaler niby lepszy, bo bardziej od żonatego może poświęcić się pracy. Ale żonaty za to ustatkowany, nie będzie przychodził do pracy zmęczony całonocną imprezą.
Ha, ha, ha… Moje doświadczenie zawodowe nie potwierdza tych stereotypów. Za dużo w życiu widziałam:)
Prawda jest taka, że NIKT obiektywnie nie może odpowiedzieć na pytanie, czy lepiej jest napisać o stanie cywilnym czy nie, czy wysłać CV ze zdjęciem czy nie… Bo to jest jak dyskusja o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą. Każdy ma tu swoją rację i trudno jego argumentom odmówić słuszności.
A ja tam wolę Boże Narodzenie i o stanie cywilnym nie piszę. Po co narażać się na konfrontację ze stereotypami rekrutujących? Nigdy nie wiesz, na zwolenników jakiej frakcji trafisz:)

