Chcesz zrobić karierę? Tutaj dowiesz się jak zdobyć dobrą pracę, awansować na managera i zarabiać więcej pieniędzy
::. Z biurka rekrutującego
Kiedy rozpoczynałam swoją przygodę z rekrutacją, co miało miejsce kilka dobrych lat temu, niektóre listy motywacyjne były tak napisane, że nie mogłam się powstrzymać przed założeniem specjalnego pliku „ku pamięci”. Tak jak niektórzy spisują uwagi z dzienniczków ucznia i teraz krążą one po sieci, tak ja przepisywałam (wtedy większość aplikacji przychodziła pocztą tradycyjną) sformułowania, jakimi kandydaci starali się przekonać pracodawcę do zaproszenia na rozmowę o pracę.
Niestety, po wielu przeprowadzkach z komputera na komputer plik zgubił się gdzieś w przestrzeni kosmicznej, ale jedno zdanie wieńczące list, napisane przez absolwenta politechniki pamiętam do dzisiaj. Brzmiało ono mniej więcej tak: „Proszę więc czym prędzej zadzwonić do mnie i umówić się ze mną na rozmowę kwalifikacyjną, zanim ktoś inny skorzysta z tej wyjątkowej okazji zatrudnienia takiego pracownika”.
Pytanie za 100 pkt – jak myślisz, czy zadzwoniłam?
Przypomniałam sobie o tym kandydacie całkiem niedawno, gdy rekrutowałam specjalistę IT. Określił swoją znajomość angielskiego na poziomie B2. Zapytałam, co oznacza ten poziom. I co usłyszałam? „Pani, taka specjalistka haeru, jak można wyguglać, i Pani nie wie?”. Zdziwiłam się trochę, ale trudno jest mnie zbić z pantałyku, więc nalegam. Co prawda wiem, że są to poziomy określone przez Radę Europy, ale tylko kandydaci się nimi posługują w swoich CV, więc proszę aby sprecyzował co oznacza ten poziom znajomości języka. Niestety, nie wiedział. Okazało się, że tak określono poziom kursu w jego szkole angielskiego, ale nie wiedział dokładnie co on oznacza.
Pytanie za 200 pkt – czy przyjęłam kandydata do pracy?
Zachęcam Cię, abyś sam wysnuł morał z tej historii.
PS.1 Podpowiedź pierwsza: Chętnie przeprowadziłabym sondę wśród samych kandydatów, a także pracodawców, ilu z nich ma wiedzę co do tego co oznacza taki poziom znajomości języka jak A2 czy C1.
PS.2 Podpowiedź druga: Oczywiście, żeby była jasność – to, że jestem „taką specjalistką od haeru” nie oznacza, że zwalniam się z obowiązku ustawicznej nauki, ale w tej historii chodzi o coś jeszcze.
| Ten wpis został napisany przez Angelika Śniegocka na 10 czerwca 2010 o 23:19, i jest w kategorii Rozmowa kwalifikacyjna, Szukanie pracy. Podążaj za odpowiedziami do tego wpisu przez RSS 2.0. Możesz napisać komentarz, lub trackbacka z Twojej własnej strony. |
Brak trackbacków.
::. Jak zachować się w restauracji?
około 6 miesiące temu - Brak komentarzy
Zostałeś zaproszony na rozmowę rekrutacyjną do restauracji i nie wiesz jak się zachować? Obawiasz się tricków, podstępów, budowania psychologicznych teorii na temat tego jakie menu wybrałeś? Nic bardziej błędnego. Business lunch to tylko rytuał, na którym obowiązują pewne zasady, nic mniej ani więcej. Twoje zachowanie przy stole wymaga wówczas więcej dyscypliny niż przy obiedzie rodzinnym,
::. Kwiatki w listach motywacyjnych
około 6 miesiące temu - Brak komentarzy
W dobie kryzysu jedni kandydaci uruchamiają niesamowite pokłady kreatywności, innym jest wszystko jedno. Przeczytaj jakie kwiatki można znaleźć w listach motywacyjnych. Już wiesz czego nie pisać w liście by uniknąć cytowania w Internecie:) „Szanowna Pani, Państwa projekty graficzne są beznadziejne. Zapraszam więc do skorzystania z mojej pomocy”. Raczej mało prawdopodobne jest by ktoś chciał zaoferować pracę bezczelnemu…
::. Znajdź w końcu pracę!
około 8 miesiące temu - Brak komentarzy
Nie mogę znaleźć pracy! Jakże często dostaję takie maile: Angeliko, ratuj! Może to jest także Twój głos. Prawda jest taka, że nie mogę iść z Tobą na rozmowę o pracę i szeptać Ci do ucha co masz mówić. Nie mogę tego także zrobić za Ciebie. Ale postanowiłam zrobić dla Ciebie coś więcej – przygotować Cię
::. Cała prawda o rekrutacji
około 2 lata temu - Brak komentarzy
Jak już mogłeś dowiedzieć się z innych moich postów, idealni kandydaci nie istnieją. A z tych dostępnych na rynku pracy i tak nie dostają wcale najlepsi. Czy naprawdę uważasz, że McDonald’s robi najlepsze hamburgery? Przewaga konkurencyjna tej firmy polega na tym, iż zdołała nas przekonać, że robi najlepsze hamburgery i świat w to uwierzył. Rekrutacja
::. Jakie błędy pojawiają się w CV?
około 2 lata temu - Brak komentarzy
Czy Ty też popełniasz takie błędy w swoim CV? Sprawdź! (i podgłośnij głośniki:)) Podziel się z innymi: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
::. Idealny kandydat do pracy
około 2 lata temu - Brak komentarzy
Tytuł tego wpisu mógłby brzmieć: „Dlaczego nie ma idealnych kandydatów?”. Życie to sztuka kompromisu. Wybór kandydata do pracy nie różni się niczym od wyboru mebli czy samochodu. Jest to zawsze kompromis pomiędzy tym kogo chcemy mieć a tym kto jest dostępny w danej chwili na rynku i na kogo nas stać. Kupowałeś kiedyś meble albo
::. Prawda o rekrutujących
około 2 lata temu - Brak komentarzy
Tak, to prawda – rozmowa rekrutacyjna wymaga umiejętności po obydwu stronach. Z doświadczenia wiem, że nie wszystkie rozmowy o pracę są wzorowo prowadzone. Tak jak i w każdym zawodzie można trafić zarówno na artystów w swoim fachu, rzemieślników jak i amatorów. Rekrutujący to też człowiek i czasem też – tak jak Ty - jest początkujący.
::. Wolne stanowiska pracy
około 2 lata temu - Brak komentarzy
Czy zadawałeś sobie kiedyś pytanie czym tak naprawdę jest wakat? Wakat oznacza dla firmy problem i Ty jesteś jego rozwiązaniem. Gdyby firma nie miała problemów, nie potrzebowałaby Ciebie do pracy. Nikt nie lubi płacić za coś, za co nie musi, prawda? Ułatwiaj ludziom pracę, bądź rozwiązaniem ich problemów a zaskarbisz sobie ich wdzięczność i zaufanie.









około 1 lat temu
Śmieszna historyjka:) Lekko się czyta. Proponuje założyć blog z takimi „wybrykami” na pewno znajdzie się wielu chętnych aby sobie poprawić humor i poczytać takiego bloga.
Pozdrawiam!
[Odpowiedz]
Angelika Śniegocka Odpowiedź:
Czerwiec 16th, 2010 at 23:40
No tak, tylko nie wiem czy ktoś wtedy chciałby przyjść pracować do mojej firmy, gdyby wiedział, że zostanie opisany:)
[Odpowiedz]
około 1 lat temu
Faktycznie czyta się lekko i z uśmiechem na twarzy, ale wydaje mi się, że nie o to tutaj chodzi, żeby uwypuklać te historie o niewłaściwe. Historie „pozytywne” powinny właśnie być bardziej nagłosniane, żeby zapadły jako wzorce do naśladowania. W internecie jest bardzo dużo opowieści, przy których można się pośmiać. A dla dobra tego rekrutowanego lepiej jest dać dobrą radę niż go wyśmiać.
W książce Pani Angeliki jest przykład dwóch osób odpowiadających na prośbę powiedzenia czegoś o sobie. Druga osobą, której wypowiedź przedstawia ją w bardzo dobrym świetle jest zdecydowanie lepszym przykładem niż ta pierwsza, z której tylko można się pośmiać. Nie mam na myśli naśladowania czyjś wypowiedzi, ale stworzenia z nich sobie wzorca, którego się powinno trzymać.
[Odpowiedz]
Angelika Śniegocka Odpowiedź:
Czerwiec 23rd, 2010 at 22:26
Magdo,
zgadzam się z Tobą, oczywiście. Mój blog jest głównie”sieriozny” i myślę, że czasem warto wprowadzić do niego element humoru…:)
[Odpowiedz]
około 10 miesiące temu
Druga pułapka z poziomami wg. Rady Europy: gdy kandydat wie, co oznaczają, ale rekrutujący już nie. Żeby tego uniknąć, piszę C1 bądź B2, a w nawiasach – opisowo (np. średniozaawansowany). A to dlatego, że pomimo wszystko poziomy RE są bardziej precyzyjne (bo czym się różni poziom „dobry” od „bardzo dobrego”? albo czy „komunikatywnie” to dogadywanie się pół-migowymi wygibasami?)
[Odpowiedz]